Decyzja o założeniu własnej firmy rzadko pojawia się nagle. Zazwyczaj dojrzewa latami – między kolejnymi projektami, sukcesami zawodowymi i cichą myślą: „kiedyś zrobię to po swojemu”. U mnie ten moment dojrzewał bardzo długo. Impulsem do działania okazało się wypowiedzenie umowy w związku z likwidacją stanowiska.
Czy to był trudny moment? Oczywiście. Towarzyszyła mu niepewność i wiele pytań o przyszłość. Dziś jednak wiem, że właśnie wtedy życie nacisnęło przycisk „start”. To był początek jednego z najważniejszych etapów w mojej drodze zawodowej.
Od doświadczenia do własnej marki
Po ponad dwudziestu latach pracy w sprzedaży, marketingu, employer brandingu i zarządzaniu projektami poczułam, że mam nie tylko kompetencje, ale też gotowość, by stworzyć coś swojego. Chciałam zbudować markę opartą na wiedzy, praktyce i realnym wsparciu przedsiębiorców.
Dziś działam jako handlowiec do wynajęcia, architekt sprzedaży i wirtualna asystentka specjalizująca się w procesach sprzedażowo-marketingowych. Wspieram firmy w budowaniu strategii, porządkowaniu działań i zwiększaniu przewidywalności sprzedaży. Jednak droga do tego miejsca nie byłaby tak spokojna i uporządkowana, gdyby nie wsparcie z Funduszy Europejskich.
Projekt unijny, który realnie otworzył drzwi
Kluczową rolę w uruchomieniu mojej działalności odegrał projekt realizowany przez Śląski Inkubator Przedsiębiorczości Sp. z o.o. we współpracy z Górniczą Izbą Przemysłowo-Handlową w Katowicach. Inicjatywa była współfinansowana ze środków Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji w ramach programu Fundusze Europejskie dla Śląskiego 2021–2027.
Celem programu jest łagodzenie skutków transformacji ekologicznej w regionach górniczych oraz wsparcie osób, które utraciły pracę lub znajdują się w grupie ryzyka zwolnienia. Do projektu mogły przystąpić osoby zwolnione (lub przewidziane do zwolnienia) z przyczyn niedotyczących pracownika po 28 maja 2021 roku. Spełniałam te warunki, dlatego zdecydowałam się aplikować.
Informację o programie znalazłam zupełnie przypadkiem, przeglądając media społecznościowe. Z perspektywy czasu wiem, że był to jeden z tych „przypadków”, które zmieniają bieg wydarzeń.
Co obejmowało wsparcie?
Program nie ograniczał się wyłącznie do przekazania środków finansowych. To było kompleksowe przygotowanie do przedsiębiorczości.
Najpierw przeszłam szkolenia z zakresu prowadzenia działalności gospodarczej intensywne, konkretne i nastawione na praktykę. Następnie pracowałam nad profesjonalnym biznesplanem pod okiem doradców. Otrzymałam również indywidualne wsparcie konsultacyjne, które pozwoliło mi dopracować szczegóły modelu biznesowego.
Najważniejszym elementem była bezzwrotna dotacja w wysokości 100 000 zł netto na rozpoczęcie działalności. Po pozytywnej ocenie biznesplanu i podpisaniu umowy środki trafiły na moje konto, a ja mogłam rozpocząć budowanie firmy na solidnych fundamentach.
Inwestycja w jakość od pierwszego dnia
Od początku wiedziałam, że nie chcę „działać prowizorycznie”. Jeśli mam wspierać przedsiębiorców w profesjonalizacji sprzedaży, sama muszę działać na najwyższym poziomie.
Dotację przeznaczyłam na stworzenie ergonomicznego, w pełni wyposażonego stanowiska pracy oraz zakup niezbędnego sprzętu. Zainwestowałam w specjalistyczne oprogramowanie wspierające automatyzację i organizację procesów. Zadbałam o marketing, identyfikację wizualną i nowoczesną stronę internetową ze sklepem online.
Środki pozwoliły mi także przejść certyfikację ISO w ramach Bazy Usług Rozwojowych, co zwiększyło wiarygodność i otworzyło kolejne możliwości współpracy.
Dzięki temu moja firma od pierwszego dnia działa profesjonalnie, terminowo i w oparciu o jasne standardy.
Pierwsze miesiące - szybka szkoła przedsiębiorczości
Nawet wieloletnie doświadczenie w biznesie nie przygotowuje w pełni na moment, gdy wszystko zależy wyłącznie od Ciebie. Własna firma to zupełnie inny poziom odpowiedzialności.
Z dnia na dzień stałam się działem sprzedaży, marketingu, obsługi klienta, finansów i administracji w jednej osobie. Każda decyzja – od strategicznej po operacyjną – należała do mnie.
Największym wyzwaniem okazała się organizacja czasu. Lista zadań niemal zawsze była dłuższa niż dostępne godziny w kalendarzu. Szybko zrozumiałam, że kluczem jest priorytetyzacja i realistyczne tempo pracy. Nie wszystko musi zostać zrobione natychmiast, ale wszystko powinno mieć swoje miejsce w planie.
Najważniejsza rada dla przyszłych przedsiębiorców
Jeśli rozważasz własny biznes lub myślisz o ubieganiu się o dotację, mam jedną kluczową wskazówkę: uwierz w swój pomysł i trzymaj się swojej wizji.
Podczas pisania biznesplanu czy rozmów z doradcami łatwo zwątpić, szczególnie gdy pojawiają się pytania i uwagi. Warto słuchać ekspertów, ale jednocześnie pamiętać, że to Ty najlepiej znasz swoją motywację i kierunek, w którym chcesz iść.
Dotacja to wsparcie finansowe, ale prawdziwym fundamentem jest Twoja determinacja.
Co dalej? Rozwój zamiast stagnacji
Uruchomienie firmy nie było celem samym w sobie, lecz początkiem kolejnego etapu. W najbliższych miesiącach rozwijam ofertę o szkolenia sprzedażowe realizowane w ramach Bazy Usług Rozwojowych, kameralne spotkania biznesowe przy kawie oraz nowe narzędzia wspierające przedsiębiorców i zespoły sprzedażowe.
Chcę dzielić się doświadczeniem zbieranym przez ponad 20 lat pracy w sprzedaży i marketingu. Towarzyszyć firmom w budowaniu stabilnych procesów i pomagać im osiągać przewidywalne wyniki.
Więcej niż pieniądze
Projekt unijny dał mi coś więcej niż środki na start. Dał mi poczucie bezpieczeństwa w momencie zmiany, przestrzeń na spokojne zaplanowanie działań i przekonanie, że nie jestem sama w tym procesie.
Wsparcie z Funduszy Europejskich pozwoliło mi zamienić trudną sytuację zawodową w szansę na rozwój. Dzięki temu mogłam stworzyć firmę, która daje mi satysfakcję, niezależność i możliwość realnego wpływu na rozwój innych przedsiębiorców.
Czasem koniec jednego etapu naprawdę jest początkiem czegoś znacznie większego.