Początki i motywacja
- Skąd wziął się pomysł na założenie Koła / Klubu?
- Czy był jakiś konkretny moment, który Was do tego skłonił?
- Czy na początku ktoś Was wspierał, czy działałyście same?
Asia:
Historia naszego wspólnego działania z Justyną rozpoczęła się w 2024 roku, choć początkowo dotyczyła zupełnie innego projektu. Obie wzięłyśmy udział w inicjatywie Centrum Aktywności w Mikołowie „Lider w akcji!”. Program polegał na udziale w cyklu szkoleń rozwijających kompetencje liderskie, a następnie na realizacji własnej inicjatywy, na którą uczestnicy otrzymywali minigrant.
Ponieważ obie jesteśmy mamami trójki dzieci i dobrze znamy wyzwania związane z powrotem na rynek pracy po urlopach macierzyńskich, postanowiłyśmy stworzyć coś dla kobiet w podobnej sytuacji. Tak powstało wydarzenie „WorkMama – powrót z mocą!”.
Do współpracy zaprosiłyśmy inspirujące i doświadczone kobiety, dzięki którym prelekcje oraz warsztaty były wartościowe i merytoryczne. W strefie wystawowej zaprezentowały się przedsiębiorczynie, które dzieliły się swoją historią i motywowały inne kobiety do założenia własnego biznesu.
Zadbałyśmy również o komfort uczestniczek, organizując opiekę animatorki dla dzieci. Dzięki temu każda mama mogła w pełni skorzystać z wydarzenia. W spotkaniu wzięło udział ponad 40 kobiet.
To, że wydarzenie okazało się sukcesem, dodało nam wiatru w żagle. Czułyśmy, że istnieje realna potrzeba tworzenia przestrzeni wspierającej kobiety, a szczególnie mamy. Uczestniczki dopytywały o kolejną edycję, a wokół całego wydarzenia było mnóstwo pozytywnej energii i przekonania, że to, co zrobiłyśmy, ma sens.
W trakcie poszukiwań partnerów do wydarzenia natrafiłam na profil Klubu Przedsiębiorczych Mam – ogólnopolskiej inicjatywy realizowanej przez Fundację Rodzic w Mieście. Okazało się jednak, że kluby w naszym województwie już nie działały, więc nie udało się wtedy nawiązać współpracy.
Temat powrócił wiosną 2025 roku, kiedy w mediach społecznościowych zobaczyłam informację o naborze liderek do nowych klubów w całej Polsce. Od razu pomyślałam, że to coś dla nas – naturalna kontynuacja działań, które rozpoczęłyśmy w Mikołowie. Namówiłam Justynę, żebyśmy wspólnie zgłosiły się do programu.
Obie przeszłyśmy proces rekrutacji – po zgłoszeniu zostałyśmy zaproszone na rozmowy online – a następnie ukończyłyśmy cykl szkoleń. Jesienią 2025 roku byłyśmy już gotowe, by otworzyć własny Klub Przedsiębiorczych Mam.
Warto dodać, że jako liderki działamy w pełni społecznie – jesteśmy wolontariuszkami Fundacji Rodzic w Mieście.
Misja i działalność
- Jaki jest główny cel Waszej działalności?
- Do kogo kierujecie swoje działania?
- Jakie inicjatywy realizujecie najczęściej?
Asia:
Kluby Przedsiębiorczych Mam mają trzy główne cele:
- wspieranie mam w łączeniu aktywności zawodowej z macierzyństwem,
- budowanie sieci kontaktów zawodowych opartych na współpracy,
- inspirowanie i motywowanie kobiet do działania.
Cele te realizujemy poprzez organizację comiesięcznych spotkań dla kobiet, przede wszystkim mam. Zawsze staramy się tak przygotować przestrzeń, aby uczestniczki mogły przyjść z dziećmi. Każde spotkanie ma inny temat i innego prelegenta lub prelegentkę.
Poruszana tematyka koncentruje się wokół rozwoju osobistego i zawodowego, a także wyzwań związanych z łączeniem roli mamy i pracowniczki. Spotkania składają się z dwóch części – merytorycznej oraz networkingowej. Szczególnie ważny jest dla nas ten drugi element, ponieważ umożliwia kobietom wzajemne poznanie się, wymianę doświadczeń i budowanie relacji.
Klub działa od października i do tej pory poruszałyśmy m.in. takie tematy jak: LinkedIn od podstaw (spotkanie z doradczynią kariery), Mapa Marzeń (warsztat prowadzony przez fotografkę – jedną z uczestniczek Klubu) czy spotkanie z trenerem mentalnym „Siła zaczyna się w głowie”.
Wyzwania
- Jakie były największe trudności na początku?
- Czy spotkałyście się z brakiem zrozumienia lub wsparcia?
- Co dziś jest dla Was największym wyzwaniem?
Asia:
Na początku największym wyzwaniem była dla nas kwestia lokalowa. Pierwotnie planowałyśmy organizować spotkania w Mikołowie, jednak ze względu na to, że pobieramy symboliczne wejściówki–cegiełki w wysokości 20 zł od uczestniczki (środki te w całości trafiają do fundacji realizującej ideę klubów i częściowo wracają do nas, np. na drobny poczęstunek), miejsce, z którym miałyśmy wstępne ustalenia dotyczące bezpłatnego wynajmu sali, ostatecznie wycofało się ze współpracy.
Dzięki życzliwości byłej już Pani Dyrektor ARTerii CKiP w Ornontowicach, Aleksandry Malczyk, otrzymałyśmy możliwość bezpłatnego korzystania z sali na nasze spotkania. Od początku miałyśmy jednak obawy, czy kobiety będą chciały dojeżdżać do mniejszej miejscowości. Na szczęście – przyjeżdżają! Ostatnio gościłyśmy uczestniczki nawet ze Świętochłowic i Katowic.
Obecnie największym wyzwaniem jest dla mnie rekrutacja uczestniczek na wydarzenia. Do ostatniej chwili nie wiemy, ile osób weźmie udział w spotkaniu, ponieważ wiele kobiet zapisuje się dzień wcześniej lub nawet w dniu wydarzenia – często ze względu na sytuację rodzinną, np. zdrowie dzieci. Oczywiście w pełni to rozumiemy, jednak zawsze towarzyszy temu pewien stres.
Prelegenci i prelegentki prowadzą spotkania społecznie, dlatego jako organizatorki bardzo zależy nam na wysokiej frekwencji – zarówno z szacunku do ich zaangażowania, jak i z potrzeby rozwijania naszej społeczności.
Staramy się dobierać tematy w odpowiedzi na potrzeby uczestniczek. Mamy świadomość, że nie każdy temat będzie interesujący dla wszystkich, dlatego dbamy o różnorodność – tak, aby każda kobieta mogła znaleźć coś dla siebie.
Społeczność i relacje
- Czy łatwo jest zaangażować ludzi do współpracy?
- Jak budujecie relacje i zaufanie w społeczności?
Asia:
W naszej działalności relacje są dla nas niezwykle ważne – zarówno te, które budujemy podczas spotkań z uczestniczkami, jak i te, które tworzymy z innymi liderkami klubów w całej Polsce.
Razem z Justyną miałyśmy okazję poznać je bliżej podczas zjazdu w Krakowie w ubiegłym roku. Był to dla nas bardzo inspirujący czas. Spotkałyśmy bardziej doświadczone liderki, które dzieliły się swoimi doświadczeniami – opowiadały, jak radzą sobie z wyzwaniami, w jaki sposób rozwijają i promują swoje kluby.
Ten weekend w Krakowie był także cennym momentem dla nas obu – miałyśmy przestrzeń, by spokojnie porozmawiać o naszej wizji i o tym, jak chcemy rozwijać nasz klub.
Ogromnym wsparciem jest dla nas również funkcjonowanie w strukturze organizacji, która koordynuje działania klubów. Mamy świadomość, że możemy liczyć zarówno na koordynatorkę projektu, jak i na inne liderki.
PR i komunikacja
- Jak promujecie swoje działania?
- Jakie kanały komunikacji działają najlepiej?
- Czy korzystacie z mediów społecznościowych?
Justyna:
Nasze działania promujemy wielotorowo. Każdorazowo przygotowujemy grafiki i plakaty informujące o wydarzeniach, które publikujemy w mediach społecznościowych. Tworzymy również krótkie rolki i materiały wideo, aby w bardziej angażujący sposób docierać do odbiorczyń. Równolegle działamy lokalnie – rozwieszamy plakaty w wyznaczonych miejscach, m.in. dzięki wsparciu ARTerii Centrum Kultury i Promocji, gdzie odbywają się nasze spotkania.
Z naszego doświadczenia wynika, że najskuteczniejsza jest tzw. „poczta pantoflowa”. Rekomendacje uczestniczek oraz bezpośrednie zapraszanie innych kobiet przynoszą najlepsze efekty. Frekwencja na spotkaniach bywa różna – od kameralnych, kilkuosobowych spotkań po większe grupy liczące nawet 17 uczestniczek – jednak każdą z tych sytuacji traktujemy jako wartościową i naturalną część naszego działania.
Aktywnie korzystamy z mediów społecznościowych, przede wszystkim z Facebooka i Instagrama, gdzie publikujemy informacje o wydarzeniach, relacje oraz materiały wideo. Dodatkowo pojawiamy się na stronie internetowej instytucji, w której się spotykamy, co pozwala nam docierać do szerszego, lokalnego grona odbiorców.
Wizerunek organizacji jest dla nas bardzo ważny. Działamy w ramach Fundacji Rodzic w Mieście, dlatego podczas każdego spotkania przedstawiamy genezę Klubu oraz misję Fundacji. Choć stałe uczestniczki dobrze znają te informacje, wiemy, jak istotne są one dla nowych osób – pomagają zrozumieć cel naszych działań oraz budują poczucie sensu i przynależności. Dbamy o spójność komunikacji i świadome reprezentowanie wartości, które są nam bliskie.
Asia:
Z uczestniczkami pozostajemy w stałym kontakcie za pośrednictwem prywatnej grupy na Facebooku, która stanowi przestrzeń do wymiany informacji i budowania społeczności: https://www.facebook.com/groups/1304591517815890/
Co miesiąc promujemy również nasze wydarzenia poprzez ogólnopolski profil Klubów Przedsiębiorczych Mam: https://www.facebook.com/KlubPrzedsiebiorczychMam
Informacje o najbliższych spotkaniach publikujemy m.in. tutaj: https://fb.me/e/hfm0ZEr2z
Działamy także na Instagramie. Można nas znaleźć na profilu ogólnopolskim: klub_przedsiebiorczych_mam, a także na moim profilu jako doradczyni zawodowej i liderki KPM, gdzie udostępniam zapowiedzi oraz relacje ze spotkań: karierowy_kompas.
Rola kobiet i przedsiębiorczość
- Co oznacza dla Was bycie przedsiębiorczą kobietą?
- Jak łączycie działalność społeczną z życiem prywatnym?
- Czy wspieracie inne kobiety w rozwoju?
- Jakie cechy są kluczowe w Waszej działalności?
Justyna:
Przedsiębiorcza kobieta często kojarzy się z prowadzeniem własnego biznesu – i to oczywiście jedna z możliwych dróg. Dla nas jest to jednak pojęcie znacznie szersze. To kobieta zaradna, rozwijająca się, poszukująca swojej ścieżki i odpowiedzi na ważne pytania. To osoba, która wspiera inne kobiety, ale jednocześnie nie boi się sama poprosić o pomoc. Przedsiębiorczość rozumiemy przede wszystkim jako postawę – otwartość na rozwój, działanie i budowanie relacji.
Działalność społeczna zajmuje ważne miejsce w naszym życiu – Klub Przedsiębiorczych Mam to tylko jedna z kilku inicjatyw, w które jesteśmy zaangażowane. Ogromną motywacją są dla nas efekty tych działań: uśmiechy uczestniczek, ich informacje zwrotne oraz pytania o kolejne spotkania. Szczególnie cenne są momenty, gdy uczestniczki same stają się prelegentkami – to najlepszy dowód na to, że tworzona przez nas społeczność i sieć wsparcia naprawdę działa.
Łączenie działalności społecznej z życiem prywatnym nie byłoby możliwe bez wsparcia naszych bliskich – mężów, mam i teściowych. To dzięki nim możemy realizować się w tej przestrzeni. Zdarza się również, że nasze dzieci uczestniczą w spotkaniach, co jest dla nas czymś zupełnie naturalnym. W Klubie dbamy o potrzeby mam, dlatego tworzymy przestrzeń, w której nie trzeba wybierać między rozwojem a opieką nad dzieckiem.
Tworzymy miejsce do rozmów o pracy, doświadczeniach i rozwoju. Dzielimy się tym, co umiemy i co nas pasjonuje, a jednocześnie uczymy się od siebie nawzajem. Wspieramy kobiety w odkrywaniu ich potencjału, budowaniu pewności siebie i rozwijaniu kompetencji. Wierzymy, że największą siłą jest wzajemna inspiracja oraz autentyczne relacje.
Najważniejsze są dla nas wiara w sens tego, co robimy, oraz wytrwałość – nie poddajemy się, nawet gdy frekwencja czy okoliczności bywają różne. Kluczowe są również wzajemne wsparcie i umiejętność dzielenia się zadaniami. Stawiamy na otwartość, poszerzanie horyzontów i gotowość do uczenia się od siebie nawzajem.
Ogromną rolę odgrywa dla nas także inspiracja – to nasze prywatne „słowo roku”. Właśnie tę energię chcemy przekazywać dalej naszym uczestniczkom, budując społeczność kobiet, które wzajemnie się wzmacniają.
Przyszłość
- Jakie macie plany na rozwój?
- Co chciałybyście jeszcze osiągnąć?
- Jak widzicie swoją organizację za kilka lat?
Asia:
Pochwalę się, że razem z Justyną udało nam się zdobyć dofinansowanie w ramach wewnętrznego konkursu fundacji na minigranty przeznaczone na rozwój klubów. Dzięki temu planujemy zakup roll-upu, koszulek, kubków oraz innych gadżetów, które pomogą nam w profesjonalizacji wizerunku klubu i wesprą działania promocyjne. Chciałybyśmy również aktywnie promować klub podczas większych wydarzeń dla kobiet, pojawiając się z własnym stanowiskiem, tak aby jak najwięcej mam mogło dowiedzieć się o naszej działalności.
Drugi minigrant, który otrzymałyśmy, przeznaczymy na majową sesję wizerunkową skierowaną do naszych stałych uczestniczek. Będzie to dla nich niespodzianka z okazji zbliżającego się Dnia Matki.
Długofalowo mamy nadzieję na stworzenie stałej grupy kobiet, które będą się wzajemnie wspierać i spotykać również w mniej formalnych okolicznościach, pomiędzy naszymi klubowymi wydarzeniami.
Zależy nam także na tym, aby nigdy nie zabrakło chętnych prelegentek do prowadzenia kolejnych spotkań – to dla nas bardzo ważny element rozwoju klubu.
- Co powiedziałybyście osobom, które chcą zacząć podobną działalność?
Asia:
Jeśli ktoś rozważa założenie klubu w swojej miejscowości, zdecydowanie polecamy działanie w duecie. Jako mamy wiemy, że zdarzają się sytuacje losowe, kiedy jedna z nas nie może zrealizować swoich zadań – wtedy druga liderka może przejąć obowiązki i zapewnić ciągłość działania.
Warto również na początku dobrze rozeznać swoje otoczenie pod kątem potencjalnych prelegentek i prelegentów na spotkania. Kobiety są bardzo chętne do dzielenia się wiedzą, co nas ogromnie cieszy. Dzięki naszym doświadczeniom coraz łatwiej jest nam także odważyć się, by zaprosić kogoś do poprowadzenia spotkania.
- Czy były momenty, kiedy chciałyście się poddać?
- Jaka była najbardziej zaskakująca sytuacja w Waszej działalności?
Asia:
Zaskakujących, drobnych sytuacji jest naprawdę wiele. Na marcowym spotkaniu były trzy kobiety, które się wcześniej nie znały, a w trakcie rozmów okazało się, że wszystkie przyjechały z jednej dzielnicy Orzesza. Musiały spotkać się dopiero w Ornontowicach, żeby się poznać 🙂
Mamy też wiele inspirujących historii zawodowych uczestniczek. Jedna z pań, wieloletnia pracowniczka oświaty, postanowiła się przebranżowić i została… operatorką koparki. Wszystkie trzymałyśmy kciuki za nią w czasie egzaminów!
Jeśli chodzi o trudniejsze momenty, to szczególnie zapadł nam w pamięć grudzień, kiedy miało odbyć się spotkanie z psycholożką. Niestety prelegentka była na zwolnieniu lekarskim, więc zdecydowałyśmy się poprowadzić spotkanie same – jako podsumowanie roku zawodowego i wyznaczanie celów na kolejny.
Przyszły wtedy tylko dwie uczestniczki. Byłyśmy bardzo rozczarowane tak niską frekwencją, tym bardziej że włożyłyśmy dużo serca w przygotowanie – była prezentacja, materiały i karty pracy.
Ostatecznie okazało się jednak, że było to wyjątkowe spotkanie. Choć kameralne i inne niż zwykle, przegadałyśmy niemal dwie godziny. Pojawiło się wiele osobistych historii, na które w większej grupie nie byłoby przestrzeni.