Kariera portfelowa – co to jest i dlaczego warto tak działać?

Etat, własna firma, projekty, szkolenia, konsultacje, a może jeszcze działalność dodatkowa? Czy naprawdę trzeba wybrać tylko jedną drogę zawodową? Niekoniecznie. Coraz więcej osób świadomie buduje tzw. karierę portfelową.

Jeszcze kilkanaście lat temu model kariery wydawał się dość prosty.

Kończysz szkołę lub studia. Znajdujesz pracę. Zdobywasz doświadczenie. Awansujesz. Zmieniasz pracodawcę na lepszego. Potem znowu awansujesz.

Najlepiej oczywiście mieć umowę na czas nieokreślony, dobrą pensję i zostać w jednej firmie przez wiele lat.

Tyle że rynek pracy trochę nam ten model popsuł😉

Dzisiaj można jednocześnie być specjalistą, przedsiębiorcą, konsultantem, trenerem, wykładowcą czy interim managerem. Można pracować dla kilku organizacji, realizować własne projekty i zarabiać na różnych kompetencjach.

I właśnie na tym w dużej mierze polega kariera portfelowa.

Co to jest kariera portfelowa?

Najprościej mówiąc:

kariera portfelowa to model życia zawodowego, w którym nie opieramy swojej kariery wyłącznie na jednym stanowisku, jednym pracodawcy czy jednym źródle dochodu.

Budujemy własny „portfel” aktywności zawodowych.

Może się w nim znaleźć na przykład:

  • praca na etacie,
  • własna działalność gospodarcza,
  • projekty freelancerskie,
  • konsulting,
  • interim management,
  • fractional management,
  • szkolenia,
  • mentoring,
  • coaching,
  • wykłady,
  • działalność ekspercka,
  • tworzenie produktów cyfrowych,
  • działalność społeczna lub projektowa.

Nie oznacza to oczywiście, że trzeba robić wszystko jednocześnie.

Kariera portfelowa nie polega na tym, żeby pracować od poniedziałku do niedzieli i mieć siedem zawodów😉

Chodzi bardziej o świadome wykorzystywanie swoich kompetencji w różnych miejscach i różnych modelach współpracy.

Jak może wyglądać kariera portfelowa w praktyce?

Wyobraźmy sobie menedżerkę sprzedaży z kilkunastoletnim doświadczeniem.

Może pracować na pełnym etacie jako dyrektor sprzedaży.

Ale może też pracować na 3/4 etatu, a dodatkowo prowadzić szkolenia.

Albo zrezygnować z tradycyjnego etatu i pracować jako interim manager dla dwóch firm.

Do tego kilka razy w miesiącu prowadzić konsultacje.

Raz na jakiś czas wykładać na uczelni.

Prowadzić własny blog, podcast albo newsletter.

A z czasem stworzyć kurs, ebook czy inne własne produkty.

Wszystkie te działania mogą wykorzystywać ten sam zestaw wiedzy i doświadczenia, ale przynosić pieniądze z kilku różnych źródeł.

To właśnie jest jedna z największych zalet kariery portfelowej.

Nie musisz za każdym razem wymyślać siebie zawodowo od początku.

Nie pytaj tylko: „Jakie mam stanowisko?”

Przez wiele lat przyzwyczajaliśmy się do przedstawiania siebie poprzez stanowisko:

„Jestem dyrektorem sprzedaży.”

„Jestem marketing managerem.”

„Jestem HR Business Partnerem.”

Problem pojawia się wtedy, kiedy któregoś dnia stanowiska zabraknie.

Restrukturyzacja. Zmiana właściciela. Redukcja etatów. Nowy zarząd. Automatyzacja. AI. Albo po prostu decyzja, że po kilkunastu latach chcemy robić coś innego.

I nagle pojawia się pytanie:

Kim jestem zawodowo, skoro nie mam już tego stanowiska?

W karierze portfelowej patrzymy na siebie trochę inaczej.

Zamiast pytać:

„Jakie mam stanowisko?”

warto zapytać:

„Jaką wartość potrafię dostarczyć i za co rynek jest gotowy mi zapłacić?”

To ogromna różnica.

Stanowisko należy do organizacji.

Kompetencje należą do Ciebie.

Dlaczego kariera portfelowa może dawać większe bezpieczeństwo?

Paradoksalnie przez wiele lat bezpieczeństwo zawodowe utożsamialiśmy z jednym stabilnym pracodawcą. Tylko czy jedno źródło dochodu rzeczywiście oznacza bezpieczeństwo? Jeżeli 100% naszych miesięcznych przychodów pochodzi z jednego miejsca, utrata tego miejsca oznacza utratę 100% przychodów. W modelu portfelowym sytuacja może wyglądać inaczej.

narzedzia-handlowca-na-biurku

Załóżmy, że ktoś osiąga swoje dochody z:

40% – projektu interimowego,
25% – stałych konsultacji dla klientów,
20% – szkoleń,
10% – mentoringu,
5% – produktów cyfrowych.

Jeżeli kończy się jeden projekt, sytuacja oczywiście jest odczuwalna, ale nie oznacza automatycznie utraty wszystkich dochodów.

I właśnie dlatego dywersyfikacja może być jednym ze sposobów budowania bezpieczeństwa zawodowego.

Dokładnie tak samo, jak przedsiębiorstwa starają się nie uzależniać całej sprzedaży od jednego klienta.

Kariera portfelowa nie musi oznaczać rezygnacji z etatu

To bardzo ważne.

Czytając o nowych modelach kariery, łatwo dojść do wniosku:

„Czyli mam rzucić pracę i założyć firmę?”

Nie.

Karierę portfelową można zacząć budować bardzo spokojnie.

Możesz mieć etat i raz w miesiącu prowadzić szkolenie.

Możesz pracować cztery dni w tygodniu, a piąty przeznaczyć na własne projekty.

Możesz zacząć prowadzić konsultacje.

Napisać ebook.

Rozwijać ekspercki profil na LinkedIn.

Zostać wykładowcą.

Zaangażować się w projekt, dzięki któremu zdobędziesz doświadczenie w nowym obszarze.

Nie chodzi więc o rewolucję.

Chodzi o stworzenie sobie drugiej, a czasem trzeciej zawodowej nogi.

A co z AI?

Nie sposób dzisiaj rozmawiać o przyszłości pracy bez sztucznej inteligencji.

AI już zmienia sposób wykonywania wielu zadań. Automatyzuje część pracy, przyspiesza analizę informacji, pomaga tworzyć treści, przygotowywać raporty czy wykonywać powtarzalne czynności.

Jednocześnie daje pojedynczemu specjaliście możliwości, które jeszcze niedawno wymagały większego zespołu.

Dlatego zamiast zastanawiać się wyłącznie:

„Czy AI zabierze mi pracę?”

warto zadać sobie inne pytanie:

„Jak mogę wykorzystać AI, żeby rozszerzyć możliwości swojej pracy?”

Być może dzięki technologii łatwiej będzie prowadzić jednoosobową działalność.

Tworzyć własne produkty.

Obsługiwać więcej projektów.

Budować markę ekspercką.

Szybciej zdobywać nowe kompetencje.

Kariera portfelowa może więc być nie tylko odpowiedzią na zmieniający się rynek, ale również sposobem na wykorzystanie możliwości, które ten rynek daje.

Kariera portfelowa rozwija przedsiębiorczość

Jest jeszcze jedna rzecz, którą bardzo cenię w takim modelu pracy.

Zaczynamy myśleć o sobie trochę jak o firmie.

Mamy określone kompetencje.

Mamy klientów lub pracodawców.

Mamy swoją markę.

Mamy sieć kontaktów.

Mamy produkty i usługi, które możemy zaoferować.

Mamy również coś, co można nazwać własnym kapitałem zawodowym: doświadczenie, wiedzę, reputację i relacje.

Dlatego warto od czasu do czasu zrobić sobie mały „audyt własnej kariery”.

Zrób audyt swojej kariery

Weź kartkę albo otwórz pusty dokument i odpowiedz sobie na kilka pytań:

  1. Za co właściwie rynek płaci mi dzisiaj?
  2. Jakie problemy potrafię rozwiązywać?
  3. Które z moich kompetencji mają wartość również poza moją obecną firmą?
  4. Czy ktoś byłby gotowy zapłacić bezpośrednio za moją wiedzę lub doświadczenie?
  5. Czy moje dochody zależą obecnie od jednego źródła?
  6. Co zrobiłabym/zrobiłbym, gdyby jutro tego źródła zabrakło?
  7. Jaką drugą zawodową nogę mogę zacząć budować już teraz?
  8. Co lubię robić, ale do tej pory nie traktowałam/traktowałem tego jako potencjalnego źródła dochodu?
  9. Jakie kompetencje warto zdobyć w ciągu najbliższych dwóch–trzech lat?
  10. Jak chciałabym/chciałbym, żeby wyglądał mój portfel zawodowy za pięć lat?

Odpowiedzi mogą być naprawdę ciekawe.

Nie tylko pieniądze

Kariera portfelowa ma jeszcze jedną zaletę.

Różnorodność.

Możesz jednego dnia prowadzić warsztat, drugiego pracować strategicznie z zarządem firmy, trzeciego realizować własny projekt, a czwartego prowadzić konsultacje.

Dla części osób byłoby to męczące.

Dla innych – właśnie taka różnorodność sprawia, że praca ponownie zaczyna być ciekawa.

Dodatkowe projekty pozwalają również testować nowe kierunki bez konieczności natychmiastowego porzucania dotychczasowej kariery.

Chcesz sprawdzić, czy nadajesz się do prowadzenia szkoleń?

Poprowadź pierwsze.

Myślisz o konsultingu?

Znajdź pierwszy niewielki projekt.

Interesuje Cię interim management?

Sprawdź projekt na część etatu.

Chcesz rozwijać własną markę?

Zacznij publikować i rozmawiać z ludźmi.

Nie każda zmiana zawodowa musi zaczynać się od wypowiedzenia.

Anna Baron

Ale kariera portfelowa ma również swoje pułapki

Żeby nie było zbyt pięknie 😉

Kilka projektów oznacza kilku klientów, kilka terminów, różne obowiązki i większą odpowiedzialność za organizację własnego czasu.

Trzeba nauczyć się:

  • zarządzać kalendarzem,
  • wyceniać swoją pracę,
  • sprzedawać własne kompetencje,
  • pilnować finansów,
  • odmawiać projektom,
  • budować relacje,
  • dbać o odpoczynek,
  • nie brać wszystkiego, co pojawi się na horyzoncie.

Największym zagrożeniem kariery portfelowej jest stworzenie sobie nie jednego etatu, ale… pięciu naraz.

Dlatego portfel powinien być zaplanowany, a nie przypadkowy.

Marka osobista staje się coraz ważniejsza

W tradycyjnym modelu kariery dużą część naszej zawodowej wiarygodności zapewnia pracodawca.

W modelu portfelowym coraz częściej musimy budować ją sami.

Dlatego znaczenia nabierają:

LinkedIn, networking, rekomendacje, referencje, własna strona internetowa, publikacje, wystąpienia, case studies i relacje biznesowe.

Nie warto zaczynać budowania sieci kontaktów dopiero wtedy, kiedy potrzebujemy pracy albo klientów.

Dobrze zbudowana marka osobista działa trochę jak zawodowa poduszka bezpieczeństwa.

Ludzie wiedzą, czym się zajmujesz.

Wiedzą, w czym jesteś dobra/dobry.

Pamiętają o Tobie, kiedy pojawia się odpowiedni projekt.

Kariera przyszłości może bardziej przypominać portfolio niż drabinę

Przez lata karierę przedstawialiśmy jako drabinę.

Specjalista → starszy specjalista → kierownik → dyrektor → członek zarządu.

Każdy kolejny szczebel miał oznaczać sukces.

Tymczasem współczesna kariera coraz częściej może przypominać portfolio projektów, kompetencji, doświadczeń i źródeł dochodu.

I być może pytanie przyszłości nie będzie brzmiało:

„Gdzie pracujesz?”

ale:

„Nad czym teraz pracujesz?”

Możesz być jednocześnie przedsiębiorcą, konsultantem, interim managerem, trenerem czy wykładowcą.

Możesz przez kilka lat rozwijać jeden obszar, później mocniej wejść w drugi.

Możesz coś dodać do swojego portfela.

Możesz też coś z niego usunąć.

I właśnie ta elastyczność może być jedną z najważniejszych kompetencji zawodowych kolejnych lat.

Na koniec

Nie namawiam nikogo do rzucania etatu.

Nie twierdzę też, że każdy powinien prowadzić firmę, szkolić, konsultować i pisać ebooki jednocześnie😉

Warto jednak zadać sobie jedno pytanie:

Gdyby za pięć lat moja obecna praca przestała istnieć – jakie inne możliwości zawodowe miałabym/miałbym do dyspozycji?

Jeżeli odpowiedź brzmi: „nie wiem”, być może właśnie teraz jest dobry moment, żeby zacząć budować swoją drugą zawodową nogę.

Nie wtedy, kiedy będzie już potrzebna.

Trochę wcześniej.

Masz pytania dotyczące interim managementu? Zapraszam do kontaktu!

Wiedza to dopiero pierwszy krok. Teraz czas na działanie!

Jeśli po lekturze bloga widzisz, że Twoja sprzedaż wymaga uporządkowania lub nowego podejścia, zapraszam do kontaktu. Pomagam firmom przełożyć teorię i pomysły na realne wyniki w codziennej praktyce handlowej.

Przewijanie do góry